lubię zapach drzew po deszczu :)

Byłam dziś świadkiem ciekawej rozmowy 2 dziewczynek (na oko – 6 lat obie) na temat  śmierci Michaela Jacksona. Po pierwsze: nie zdawałam sobie sprawy, że sława Michaela dotarła aż do przedszkoli (chociaż po pompie, z jaką przygotowano ceremonię pogrzebową, myślę, że to całkiem możliwe). Po drugie: powaga, z jaką dziewczyny opowiadały o lekarzu Króla Popu, świadczyła o tym, że najchętniej same wsadziłyby go za kratki (co nie grało mi z ich różowymi sukienkami, koralikami i czerwonymi paznokciami jednej (6 lat miała, skubana!:) ). Oto fragment, który udało mi się zanotować:

1”-(…) i on dał mu coś, no, i dał go za dużo, wiesz, i przyjechała karetka, no, i już było za późno!

2-Ale to ten lekarz głupi jakiś był?!

1-No, nie wiem, ale jak uśpisz tak człowieka, no, to on zaśnie i pójdzie do nieba.

2-To on umarł przez niego?!

1-No, nie wiem, chyba tak…”

Przed oczami przewinęły mi się okładki kolorowych pism: „Król Popu żyje!”, bo słowo „chyba” sugerowało, iż Michael równie dobrze mógł dołączyć do zaginionego przed laty Elvisa, a jego „upozorowana” śmierć, to wyłącznie chęć szybkiego zarobku.

Ich dalsza rozmowa przebiegała w klimacie kucyków z Ponyville, które widziały w sklepie. Szybka zmiana tematu rozbawiła mnie na tyle, że parsknęłam widocznie zbyt głośnym śmiechem, gdyż dziewczynki spojrzały na mnie, jak na kretynkę (nic nowego, na praktykach większość dzieci tak na mnie patrzy, gdy im pokazuję, jak dotknąć ucha językiem, taka praca :P) i tyle je widziałam:)

Dwie rzeczy jeszcze przy okazji tego wpisu:

Primo- dumnam przeogromnie z K. za ostatnią sesję (szczególnie za drzewo i wannę, ale to też chyba wiąże się z tym, że zapytana wczoraj, co mi się kojarzy z Kwidzynem oprócz ronda, bez wahania odpowiedziałam: „Drzewko na rondzie!” :D). No, dobra, nie ukrywam, że się teraz nim chwalę-  maszta i oglądajta, polecam:   http://www.kamilwysocki.com/ 

lub http://kamilwysocki.com/wordpress/2009/08/polka-dot-is-fine-everyday/

Secundo- jestem ciągle pod niesłabnącym wrażeniem tego pana. Lejdis ent dżentelmen… David Sides! Robi na klawiszach tak niesamowite rzeczy, że z czystym sumieniem mogę powiedzieć: są zdecydowanie lepsze od oryginałów:) Help jorself:)

ps  Tak,  ja również „lubię zapach drzew po deszczu” i „tłumiony śmiech, gdy trzeba zachować powagę” 🙂

Reklamy

Komentarze 4 to “lubię zapach drzew po deszczu :)”

  1. hantija Says:

    całkiem o nim zapomniałam… i zgadzam sie jest rewelacyjny:) btw miałaś mi płyte skombinowac:D
    ps. i widziasz… skomentowałam:P
    mua:*

  2. Kamil Says:

    Od takich dziewczynek pewnie jeszcze nie raz się czegoś nauczysz, chociaż mam wrażenie, że czerpiesz wzorce nieustannie 😀
    Chwalić się nieładnie :PP

  3. Agata Says:

    Jak ja sama jej nie mam:(
    Z Ciebie to jednak wieś,moja droga:P*

  4. hantija Says:

    jaka wieś!? wiesz że ze mnie analfabeta muzyczny jest i większość muzyki jaką posiadam mam od Ciebie… wiec prosze nadal dbac o moje muzyczne wykształcenie i skombinowac mi płytkę…
    btw utalentowanego masz tego chłopa… zdjęcia rewelacja!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: