:)

Dzień dobry z miasta sztormu i gradu.

Przyjechałam do Gdańska, a tu pogoda raczej nie zachęca. Głowę urywa na wietrze, grad, mróz i kij go wie, co innego. Całe szczęście, że mam jeszcze kilka dni wolnego, więc nawet do sklepu nie wychodzę. Lękam się o moje życie, gdyż do Greenpeace’u nigdy nie należałam i gałęzie nie są mi przyjaciółmi, szczególnie te, które nisko latają. P. jest przerażona, bo przyjechała z Opola do Trójmiasta, niby to kraina mlekiem i miodem płynąca, a tu za oknem gradobicie, więc pozostaje tylko siedzieć w mieszkaniu i łuskać orzechy z nudów.

Dzięki pani K. oglądacie właśnie to, co działo się wczoraj. Swoją drogą K. założyła wordpressa, zwalając na mnie, że namówiłam ją do tego czynu, co jest całkowitą nieprawdą, bo sama dawno chciała, a ja nie odezwałam się ani słowem 😉 Tak czy siak, szukajcie w odnośnikach.

DSC_0390

DSC_0400

DSC_0435

Co do mieszkania – zmiany, zmiany, zmiany. Raz, że widzę je teraz z innej perspektywy i ciągle trwa u mnie Przyzwyczajeniowy Adapciak. Nie przypuszczałam nawet, że kiedyś będę tu spędzała więcej czasu, a tymczasem – borem lasem – przez wichurę nie wychodzę stąd już 2 dzień (zaczynam się tylko martwić, że jak już się zbiorę na dłuższy spacer, to nadmiar świeżego powietrza mnie zabije 🙂 )  Dwa – zrobiliśmy małe przemeblowanie. Jedynie łóżko S. nie zmieniło miejsca, więc myślę, że niektórzy mogą się trochę zdziwić, jak zobaczą efekty. Dostaliśmy od M. i P. kompleks Wypoczynkowy Bocian, idealny do nocnych maratonów filmowych, w zamian oddając im magiczne pudełko z obrazkami, przez ludność kaczorowego kraju nazwanego telewizorem (który spalił się w czasie przenoszenia, ech). To całe przemeblowanie sprawiło, że jest jakoś bardziej „po domowemu”, o ile można tak powiedzieć o mieszkaniu studenckim.

Co do kaczorów – zamieszkała z nami pewna rodzinka. Proszę Państwa, przedstawiam Wam naszych nowych współlokatorów. Myślę, że przyzwyczaili się już do spania w łazience, a mydła bronią bardzo dzielnie, dlatego dumnam z nich strasznie 🙂 Mam nadzieję, że nie będą zbyt konfliktowi.

kaczki

A w starym mieszkaniu (de facto za ścianą) remonty. Pół dnia chodzą wiertarki, młotki i inne cuda. Ale rezultat miałam okazję zobaczyć i byłam w szoku, gdy na miejscu starej, czerwono – czarnej tapety w „moim” pokoju, zobaczyłam błękitne ściany i gigantyczne łóżko, obok toaletkę, a całe mieszkanie w panelach. Ładnie, muszę przyznać. Ale straciło urok studenckiego życia, obiadów A., polówki w przedpokoju… Jednak to, co mnie rusza zdecydowanie najbardziej, to cisza na korytarzu w tym bloku. Nikt nie trzaska już drzwiami wejściowymi, nie słychać tego charakterystycznego „pstryk” od światła i przestałam się spodziewać, że zaraz przyjdzie B. i zapyta, czy mamy coś do jedzenia 😀 Ech, to były piękne czasy 🙂

A z Tu I Teraz – uczę się gotować. Jak do tej pory to M. i P. zakopcili całe mieszkanie, więc tym razem dym nie był z mojego powodu (ich miód ciągle ma kolor sadzy 🙂 ). K. głodny nie chodzi, a i W. na kopytka się załapał. A skoro żyją do tej pory, to myślę, że jakoś damy radę (ciągle tylko próbuję zrozumieć, dlaczego K. tak bardzo chce dziś zrobić kolację :P).  Poza tym jutro jedziemy do Kwidzyna. Plany są ciekawe, więc myślę, że relacja z tej wyprawy do Miasta Rond będzie na pewno. Jednym słowem: si ju sun, Krokodajls 🙂

Reklamy

komentarze 3 to “:)”

  1. musek Says:

    przez ten wiatr nie dotarłem do was;// ale nic, jutro wieczorem się zobaczymy:D:D

    PS: kaczuszki są śliczne, lecz widać po nich że nie są zbyt szczęśliwe. musisz coś z tym zrobić:)

  2. Wnusiek Says:

    Ha i nawet ja się załapałem 😀 I jeszcze raz dzięki za kopytka ;*

  3. jassminum Says:

    ja cię też 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: