ach, co to był za ślub

Z Miastem Rond jest tak, że zaskakuje mnie zawsze, kiedy tam jestem. Ostatni weekend był męczący, muszę przyznać. 4 kawy w jednym dniu to zbyt dużo, szczególnie dla mnie, ale za to wspomnienia ciekawe.

IMG_7460

Na pierwszym planie sesja i ślub. Fakt, jeśli robi się to w każdą sobotę, można wpaść w rutynę. Jednak dla mnie była to nie lada atrakcja, kiedy poprawiałam Młodej suknię, chodziłam za nią nosząc koronki, czy składałam blendę, którą K. chowa w 2 sekundy, natomiast ja składałam się szybciej niż ww blenda:) Na zdjęcia trzeba mieć dobry pomysł, a ja na własne oczy zobaczyłam, że pstrykanie nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje. Świetny aparat nie czyni z nikogo fotografa, a i nagadać się trzeba, żeby komuś nie zepsuć najważniejszych pamiątek ze ślubu, jakimi są fotografie i film z wesela. Tak czy siak, cieszę się bardzo, że w tym wszystkim uczestniczyłam i mam cichą nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie potrzebna osoba do noszenia sprzętu, z blendą poćwiczę 😀

IMG_7808

IMG_7811

IMG_7813

W tym całym zamieszaniu szkoda tylko, że spotkanie z panią K. nie doszło do skutku, bo plany były ciekawe, a i K. przy winie i wciąganiu chipsów zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Ale co się odwlecze, to nie zdechnie – zapraszamy do Trójmiasta.

W Gdańsku dalej zimno, a już od dziś trzeba pedałować na zajęcia. Zacznie się: „Pan da tę pandę” i wstawanie z rana (zawsze zbyt wcześnie). Czas przeznaczony na praktyki dobiegł końca, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło (byle nie przez okno :P).

Reklamy

Komentarze 4 to “ach, co to był za ślub”

  1. Kamil Says:

    Spoko loko mrs fotograf, od przyszlego sezonu jedziesz na pelen etat 😀

  2. jassminum Says:

    Agata!
    weź się zdecyduj kto jest panią K.
    ostatnio „zdjęcia dzięki uprzejmości pani K.” były o mnie
    a tera?
    Nadaj mi jakiś nick i po kłopotku

  3. Agata Says:

    Zainteresowane panie K. wiedzą, o kogo chodzi,gdy temat jest konkretny. Jeśli nie wiesz, znak, że nie o Tobie, Słońce:)To nie moja wina, że macie takie same inicjały:)

  4. katarzynakiliszek Says:

    pani K. strasznie ubolewa nad nieudaną sesją, a dzien po wieczorku zapoznawczym ubolewała nad kwestią „po co ja tyle wina wypiłam”, o tym jak ją żołądek po chipsach bolał, to już nie wspomnę 🙂
    spotkanie w Trójmiescie koniecznie dojdzie do skutku, bowiem pani K.obdarzyła pania A duża sympatią 🙂
    [zapraszamy do Torunia] 😀
    smigaj dzielnie na zajecia slicznoto,ja tymczasem klade sie spac.
    :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: