– dni, których jeszcze nie znamy –

2009 za nami. Cieszę się, że już zagościł w przeszłości, chociaż nie uznaję minionego roku za stracony. Było w nim mnóstwo fajnych momentów, szczególnie jeden wielki z magiczną datą 04.04 i niech tak zostanie. Były łzy, przyznaję, ale było też mnóstwo roześmianych twarzy. Mieszkanie z dziewczynami, ptactwo za ścianą, maratony filmowe, których jednak mi brakuje, chociaż ostatnio nadrabiamy je z A. i W. przy uśmiechniętych kanapeczkach – jedynej potrawie, która zawsze mi wychodzi 🙂 Były emocje: te małe i wielkie, które teraz objawiają się szczelnym zamykaniem okien i pewniejszym stąpaniem po ziemi. Cieszę się, że w tym nowym, 2010, spotykamy się wszyscy w tym samym gronie, a nawet większym.

Żałuję, że w moim kalendarzu zabrakło miejsca na wpisy naprawdę ważne. Na te chwile nagłego szczęścia (bo jesteśmy). Zbyt wiele znalazłam w nim pośpiechu, telefonów do wykonania, spraw do załatwienia. Postanowień noworocznych nie robiłam, ale może teraz się to zmieni. Mam nowy kalendarz.

A na Nowy Rok kącik „Agata poleca”, czyli co warto zobaczyć.

Uwielbiam filmy, których fabuła mnie intryguje i pod koniec nie mam pojęcia, czy je dobrze zrozumiałam, ale jestem przekonana, że chętnie obejrzałabym je raz jeszcze. Lubię też magię, bo troszkę przenosi mnie w czasy dzieciństwa, kiedy to wszystko było niezwykłe i zagadkowe. Do takich filmów należą zdecydowanie „Prestiż” i „Iluzjonista”, oba z 2006 roku, więc obsada specjalnie nie zaskakuje. Są jednak tak zakręcone, że radzę oglądać uważnie. Jest to mój ulubiony klimat filmów z naprawdę świetnym tematem, więc polecam gorąco 🙂

Gdyby ktoś znał podobne, będę wdzięczna, chętnie zobaczę 🙂

Kolejna rzecz to piosenka, która za mną chodzi, a wydaje mi się, że świetnie komponuje się z dzisiejszą notą, zwłaszcza z kącikiem, wiec miłego słuchania. Ladies and Gentlemen I give You „One Republic” :

I rzecz ostatnia – reklama, bo uważam, że rzeczy dobre reklamować trzeba. Tym sposobem przypominam się również pani K., z którą ugadane jesteśmy na coś podobnego, nie mówiąc już o tym, że obiecała wpaść do Gdańska na herbatę, a z Torunia jej jakoś ciągle za daleko 🙂 http://www.kamilwysocki.com/load.php?act=l20

Tym sposobem do zobaczenia już w Nowym Roku 2010. Najważniejsze jest i tak to, co przed nami 🙂

xxxx

xxxx

/   * * *

– Szczęście? Dla mnie to chwila, która się nie spieszy, gdy piję herbatę. Nie sama, zawsze na dwa kubki.

– A miłość?

– Miłość to te dwa kubki.   /

Reklamy

komentarze 3 to “– dni, których jeszcze nie znamy –”

  1. katarzynakiliszek Says:

    daleko, nie daleko, pani K uroczyscie oswiadcza, ze po sesji przybedzie do Trojmiasta, jak jej tylko zapewnicie kawalek lozeczka i kubelek dobrej herbaty 🙂
    a pani A moglaby ruszyc swoj szanowny zadek do mnie na jakis weekend, na winko i chipsy. tralalallaaallalalala. prawda?
    filmy wszystkie widzialam i bardzo sie mnie podobaly.o

    buzi :*

  2. Agata Says:

    A uważa, że „może by i mogła”, więc lepiej tak nie mów, bo któregoś pięknego dnia usłyszysz niespodziewane „knock,knock”:D
    A herbaty to mamy dużo dobrej, łóżka aż 3 🙂

  3. katarzynakiliszek Says:

    no to ja do torunia pania ksiezczniczke zapraszaaaaaaaaaaaaam 😀
    wlasnie zakupilam melise z pomarancza, co by zwalczyc moje adhd, takze jak znalazl 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: