– wiosna –

Wróble się naćwierkały – wiosna przyszła. A wraz z nią rozpoczęły się pielgrzymki, bynajmniej nie do Częstochowy. Ja, skuszona ładną pogodą, a zmuszona przez A. , też postanowiłam przejść się po plaży. Okazało się, że molo w Gdańsku jest czymś w rodzaju miejsca kultu i dostać się na nie wcale nie było tak łatwo. Nie wiem, co zaskoczyło mnie bardziej: rolkarze, którzy jeździli mimo ciągle leżącego śniegu, handlarze watą cukrową – jak na odpuście, „numerek 24 zapraszam po odbiór” w knajpce z rybą, kiedy jeszcze tydzień temu przebijałam się przez zaspy śnieżne? Wszystko wyglądało trochę tak, jakby wiosna obudziła pół Gdańska z zimowego snu. I chociaż moja pogodynka pokazuje tylko 5 stopni na plusie, widok spacerowiczów bez kurtek nie był rzadkością.

Jednak lubię te uroki, jakie roztacza wczesna wiosna. Rosnę w podziwie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: