Zabawy traumatyczne :)

Mieliście w swoim życiu przygody, które zakończyły się bliznami/szwami/guzami itp? Ja żadnej aż tak traumatycznej nie pamiętam. Owszem, skakałam z huśtawki, rozdzierając portki na zadku o wystające gwoździe, będąc nad morzem biegałam po kamieniach, nie zwracając uwagi, że skoro są zanurzone w wodzie, to siłą rzeczy MUSZĄ być śliskie, raz nawet pobiłam się z kogutem (on zaczął!)…

Po przeczytaniu „Wielkiej księgi zabaw traumatycznych” doszłam jednak do wniosku, że mam niespecjalnie rozwiniętą wyobraźnię, bo moje zabawy zwykle kończyły się jedynie zadrapaniami. Pomysły niektórych internautów, jak mówi pani K., „złamały mi klatę” 😀 I mam nadzieję, że nigdy nie będę świadkiem, jak dzieci wkładają palce do temperówek (btw wiedzieliście, że na Pomorzu mówi się „ostrzałki”/ „ostrzynki”? :P), urządzają rodeo na krowie, czy wkładają stopy w rowerowe szprychy. Takie historie śmieszą po fakcie, ale widoku krwi wolałabym sobie oszczędzić 🙂

Przykładów szukajcie tutaj

http://www.joemonster.org/art/13520/Wielka_ksiega_zabaw_traumatycznych_CXC ,

http://www.joemonster.org/art/8511/Wielka_ksiega_zabaw_traumatycznych_CXXVIII

lub tu http://www.joemonster.org/art/13633/Wielka_ksiega_zabaw_traumatycznych_CXCII . Uprzedzam jednak, że niektórych internautów poniosło,więc ich szczegółowe opisy mogą być troszkę drastyczne 🙂

Muzycznie uważam, że to bardzo ciekawy cover

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: