Wpis, który tłumaczy, dlaczego Agata nie chce już pingwina

Musiałam zrezygnować z chęci posiadania pingwina, jak również każdego innego zwierzątka większego od ręki. Powód? B. opowiedziała mi historię pewnej kobiety, która zakupiła sobie węża. Kochała go tak bardzo, że pozwalała mu spać w swoim łóżku, niczym cziłała Paris Hilton. Dziwiło ją jednak, dlaczego ww wąż, nazwijmy go Zdzisiu, nie zwijał się w sprężynkę, jak to węże  mają w zwyczaju [przynajmniej tyle wyniosłam z bajek, w których pan w turbanie siedział po turecku przed wazonem, z którego na dźwięk piszczałki wyłaniał się gad]. Zdzisiu spał wzdłuż ciała właścicielki, wyprostowany jak kij od mopa. Zaniepokojona kobieta zabrała go do weterynarza, który wyjaśnił jej, że Zdzisiek, ukochany pupil, każdej nocy prostuje się, żeby sprawdzić, czy jest wystarczająco duży, aby kobietę… zjeść. Jednym słowem: nawet mucha byłaby lepszym domowym zwierzątkiem niż coś, co ma ochotę zrobić ze mnie kolację. A że pingwin – zwierzę dzikie, to jednak wolę nie bawić się w eksperymenty i nie sprawdzać w czym gustuje. Ale już taki chomik… on to chyba dużo nie je 🙂

Sesja to taki specyficzny czas, kiedy najróżniejsze pomysły do głowy przychodzą. Ja np. tworzę listę rzeczy, które chciałabym posiadać, tylko po to, żeby je mieć 🙂

Pozycja nr 1 to automat do kawy. Oczywiście ja przerobiłabym go na agatową wersję: parzyłby mi herbatę, wyjmował z niej liście i mówił „dzień dobry” czesiowym głosem  🙂

Nr 2 to TEN t-shirt, podoba mi się. Chociaż w moim przypadku bardziej pasowałaby koszulka z napisem: „Just give me chocolate and nobody gets hurt”, albo chociaż „I love math. 1+1=11”.

Kolejną – absolutnie zbędną, ale interesującą rzeczą – jest przyrząd do robienia kwadratowych jajek 🙂

I ostatnia rzecz, która mi się marzy to deska do krojenia w kształcie puzzli 🙂

To byłoby chyba tyle. Doniczki w kształcie butów na obcasie sobie darowałam, bo przecież i tak mam problem z utrzymywaniem jakichkolwiek roślin w mieszkaniu 😛

W głowie mam ostatnio dwie piosenki:

Btw mam 2 tygodnie przerwy do kolejnych egzaminów, od jutra można mnie spotkać na plaży, jak wygrzewam dupsko na piasku 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: