tłuczek

Jeśli ma się stać coś dziwnego, nie jestem zaskoczona, gdy dzieje się to mnie. Przykład z dzisiaj: przechodzę obok działu „Artykuły gospodarstwa domowego” w jednym ze sklepów znanej sieci. Nagle podchodzi do mnie mężczyzna z tłuczkiem do mięsa w dłoni. Pyta, czy może mnie nim uderzyć, aby sprawdzić, czy przyrząd działa jak należy. Spojrzałam na niego z myślą: „Ukryta kamera, czy co?”. Zaczęłam się bać dopiero wtedy, gdy facet zabrał się za wymachiwanie ww tłuczkiem przed moim nosem. W tej samej chwili odkryłam, że w razie niebezpieczeństwa potrafię bardzo szybko biegać. Bo jeśli o mnie chodzi, wolę umrzeć z miłości, niż zostać zamordowana tłuczkiem do mięsa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: