Wpis o tym, co robią dzieci podczas deszczu :)

Jesień idzie coraz większymi krokami. Kilka dni temu biegałam w krótkich portkach, dziś przeprosiłam ciepłą kurtkę i nie ruszam się bez parasola. Dla mnie wszystko dzieje się zbyt szybko, bo przecież nie można przez 3/4 roku spać w skarpetkach. A na to się zapowiada.

Na poprawę deszczowego humoru, praca zabrała mnie ostatnio do hurtowni zabawek. Nie przypuszczałam, że istnieją na świecie tak kolorowe miejsca! Przytulałam się do misiów większych ode mnie, sprawdzałam, czy lalki płaczą w odpowiedni sposób i buszowałam w kartonach z puzzlami. Mój rozwój emocjonalny zatrzymał się na etapie „ochów” i „achów”. Są miejsca na świecie, gdzie mogłabym zamieszkać! 🙂

Co do mieszkania, powoli zaczynam przeprowadzkę do Trójmiasta. Na podstawie 3 zdjęć próbuję wyobrazić sobie mój nowy pokój i jakoś go urządzić. Czuję się jak członek akipy „Dekoratorni” lub pracownik sklepu Ikea. Wybieram karnisze, latam z miarą, by określić szerokość mebli, staram się kolorystycznie dobierać detale (z marnym skutkiem). A potem siadam i myślę, że to wszystko bez znaczenia. Bo kolory 4 ścian nie są ważne, tylko ludzie, którzy będą ze mną w nich przebywać 🙂

Nad moim sklepem otworzyli Kebabiarnię i jestem tam ostatnio częstym gościem. Przychodzę na ploty do przesympatycznych właścicieli, którzy już zacierają ręce na hasło: „Winobranie”. Ja nie jestem aż tak entuzjastycznie nastawiona do Dni Zielonego Miasta, bo oznaczają one dla mnie sporo niemieckich klientów, a ten język ograniczyłam do słowa „szajse”, którego wolałabym nie nadużywać 🙂 Nie mogę się jednak doczekać występów Elizy Doolittle i grupy Manchester – jakoś trzeba umilić sobie tę deszczową porę 🙂

A w międzyczasie odwiedzam Multikino. Polecam „Jak ukraść księżyc”. Pomimo rozproszenia wywołanego tym, że w kinie służyłam jako stojak na colę dla jakiegoś dziesięciolatka, który siedział obok mnie – uśmiałam się do łez. I nikt mi nie powie, że jestem za stara na filmy animowane! 🙂 A dziewczynki tak słodkie, że można się do nich przylepić, tym bardziej, że w 3D 🙂

Ps Ktoś chętny na teatr muzyczny/operę jeszcze przed Bożym Narodzeniem? 🙂

Reklamy

Komentarze 3 to “Wpis o tym, co robią dzieci podczas deszczu :)”

  1. Fishka Says:

    Jeśli zainteresujesz mnie doborem repertuaru to chętnie muzyczny 🙂

  2. Agata Says:

    Tym sposobem mamy umowę 🙂 Będę informowała 🙂

  3. Sowa Says:

    ja też chce na Manchester;D tylko bez wina;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: