Katalogi, katalogi, czyli co kupić dzieciom pod choinkę :)

Oglądałam dziś katalogi produktów na sezon jesień/zima 2010 i cieszę się, że byłam dzieckiem, które wisiało godzinami na trzepaku, skakało przez gumę do majtek i swoje pierwsze bity wybijało metalowymi widelcami po teflonowych garnkach mamy. Bo jeśli myślicie, że w sklepie z zabawkami znajdziecie lalkę – księżniczkę, to uprzedzam, będziecie potrzebowali dużo cierpliwości. Bez problemu dostaniecie jednak Barbie snowboardzistkę, reporterkę czy kierowcę wyścigowego. Moją faworytką jest jednak Barbie Video Girl:

„Dzięki tej lalce dziewczynki mogą zobaczyć świat z zupełnie innej perspektywy. Barbie Video Girl umożliwia nagrywanie filmów z kamery ukrytej w naszyjniku oraz odtwarzanie ich na ekranie wbudowanym w lalkę. Na plecach Barbie znajduje się ekran LCD (o rozdzielczości 1024×756 pix), na którym można oglądać filmowane obrazy. Maksymalna długość filmu, który można nagrać przy pomocy Barbie Video Girl wynosi 27 min. Za pomocą dołączonego różowego kabla USB można z łatwością kopiować filmy do komputera.” *

W zestawach do lalek, które – moim zdaniem – wyglądają jak stare pudernice, są też ciekawe akcesoria:

„Barbie ma małe szczeniaczki! Dziewczynki mogą je karmić, podając im wodę i ucząc załatwiania się na gazetę, która zmienia kolor na żółty i brązowy! Każdy piesek jest inny i każdy załatwia się inaczej! Mały piesek siusia, gdy podniesie się jego tylną nogę, mała suczka – gdy naciśnie się ją z tyłu. Trzeci piesek załatwia się po naciśnięciu na brzuszek […]”

Szkoda tylko, że prawdziwy mechanizm załatwiania się psów działa trochę inaczej i nie można im podsunąć pod nos zmieniającej kolor gazety 🙂

Zabawki dla chłopców również prezentują się ciekawie:

„Pokonaj szaloną ośmiornicę, wysadzając jej głowę w powietrze za pomocą bohaterskiego pojazdu z kolekcji Autokreatury! W pojemniku z wodą zmień kolor pojazdu na tryb walki, a następnie uruchom wyrzutnię. Jeśli będziesz zbyt wolny, utkniesz w zbiorniku z wirem, gdzie ośmiornica będzie oblewać Cię wodą swoimi ośmioma szalonymi mackami. Doładuj samochód ponownie, wystrzel go z jeszcze większą mocą, a może uda Ci się przeskoczyć nad wirem i trafić ośmiornicę w czuły punkt. Zobaczysz wtedy, jak jej głowa eksploduje!”

Muszę przyznać, że zabawki robią wrażenie, a osoby, które piszą katalogi to „mistrzowie pióra” 🙂 Tylko co z wyobraźnią? Kiedy powiedziałam dziewczynce, że „zagrodę dla zwierzątek może zrobić sama z kartonu po butach”, spojrzała na mnie, jakbym spadła z księżyca. I mów tu ślepemu o kolorach. Równie dobrze mogłabym ględzić po japońsku i witać klientów okrzykiem: Konicziła…

No, cóż, pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że w przyszłości moje dzieci będą miały ochotę biegać po dworze ze skakanką i grać „w kręconkę”, spędzać czas z rodzicami na grze w „Monopol” i bawić się garnkami mamy. A nóż, wyrośnie mi kiedyś perkusist(k)a 😀

[*Wszystkie cytaty pochodzą z katalogu produktów Mattel jesień/zima 2010]

Reklamy

komentarzy 5 to “Katalogi, katalogi, czyli co kupić dzieciom pod choinkę :)”

  1. Karo Says:

    nie ma obrazków:(

  2. Kamil Says:

    Eee, chyba nie będą, ew. przez laserową gumę będą skakać 🙂

  3. Agata Says:

    No,nie ma:)
    Jeszcze się taki nie znalazł,co by laser w gumie wymyślił,więc ciągle mam nadzieję,że będę mogła skakać razem z dziećmi 🙂

  4. Ania Says:

    Ja jeszcze ganiałam się po piwnicach po ciemku; bawiłam w chowanego po całym osiedlu, w lunatyka na trzepaku; łaziłam po dachu śmietnika i wspinałam na każde drzewo w okolicy ale żeby nie było miałam również swój wyimaginowany domek i czasami jeździałm wózkiem z lalką:D (ale to już rzadziej:P). Miałam bliznę na każdej części ciała a jak wracałam do domu zawsze z jakąś nową dziurą w ubraniu. To dopiero były zabawy przy których Barbi Video Girl się chowa ot co!:P

  5. bam Says:

    jakie katalogi? to wasze dzieciaki nie piszą listów? ja mam trójkę – 12, 9 i 5 lat; najstarszy nie chciał pisać tradycyjnego to mu znalazłam na http://www.lisdomikolaja.pl interaktywny list (tam maja chyba zabawki mattel, nie wiem, jeszcze nie bylam na zakupach swiatecznych i nie przejrzalam co ten mały sobie wybrał), młodsze dziewczyny za to piszą (lub rysują) !
    i odpada problem „co kupić?”.

    polecam, stare dobre sposoby są najlepsze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: