‚Chcę tak jak chomik-zgromadzić zapasy tego,co mnie najbardziej cieszy i beztrosko zasnąć’

Ostatnio pisałam o tym, że świąteczne dekoracje atakują nas z wystaw sklepowych od listopada, a już udało mi się zaobserwować kolejne zmiany.

Kiedy byłam małą dziewczynką istniało coś takiego jak kalendarze adwentowe. Założenie mówiło, iż każdego dnia w czasie adwentu otwiera się jedno okienko i pożera ukrytą w środku czekoladkę. Oczywiście słodycze ginęły w otchłani głodnego brzucha pierwszego dnia po zakupie takiego kalendarza, ale satysfakcja z jego posiadania była ogromna, a sam fakt coraz bliższego Bożego Narodzenia cieszył niezmiernie. Jeśli miało się rodzinę w Niemczech, można było liczyć na kalendarz z reniferem i ogromnym Mikołajem. Jeśli nie – pozostawała szopka ze Świętą Rodziną, aniołki lub obrazek z dziećmi, które dzielnie maszerują do kościoła na roraty, trzymając w dłoniach kolorowe lampiony.

Zaobserwowana zmiana polega na tym, że w roku 2010 można ze świecą szukać kalendarza adwentowego z dzieciństwa Agaty. Teraz (powtarzam: od początku listopada) czekoladek pilnuje Pet Shop, Hello Kitty, Spiderman lub Ben 10. Kto wie, może wizja zaatakowania przez takiego stwora ma odstraszyć dzieci przez zjadaniem wszystkich słodyczy w jednej chwili. Tak czy siak, tęsknię za chwilami, kiedy to otwierało się okienko ukryte w sukni aniołka i wyjmowało z niego czekoladkę. Nie wiem jak dzisiejszym dzieciakom, ale mi otwieranie okna pod ogonem Pet Shopa i wyjmowanie z niego słodyczy jakoś nie sprawia już przyjemności.

Skoro mowa o wspomnieniach z dzieciństwa,  polecam  http://sorrychomiku.pl/ . Strona poświęcona jest  historiom związanymi z – zawsze nagłym – odejściem najpopularniejszego zwierzątka domowego – chomika. Ja swoje chomiki upychałam gdzie się dało: nosiłam je w kieszeniach kurtki, pakowałam do kubków, chciałam je zmusić do spania ze mną… Do momentu, aż nauczyły się nadużywać zębów, wtedy przestały być fajne.

Niektóre historie rozbawiły mnie do łez, zachęcam więc do lektury, licząc na to, że potraktujecie je z przymrużeniem oka i nie będziecie praktykowali na swoich podopiecznych 🙂

Warto zobaczyć również jeden z Krótkich Filmów, już nie o chomikach, mianowicie:

Prywatnie mam za sobą praktyki w szkole podstawowej. I chociaż mogłabym długo opowiadać o samym procesie nauczania, to jedno wiem na pewno – dzieciaki są bezbłędne. W ciągu kilku tygodniu, które spędziłam w ich szkole, zasugerowały mi zmianę wizerunku („Ale pani dziwnie wygląda. Ścięła pani włosy? Nie? A powinna pani.”), zastrzeliły mnie z banana, ograbiły z cukierków, wykończyły psychicznie i fizycznie, a na koniec przekonywały, abym została z nimi na stałe. Co więcej, zaskoczyła mnie religijność tych dzieciaków – za każdym razem, gdy zapowiadałam kolejne zadanie z gramatyki, słyszałam tylko: „Bożeee” lub „Jezuuu”. Małe aniołeczki, będę tęskniła 🙂

Reklamy

Komentarzy 14 to “‚Chcę tak jak chomik-zgromadzić zapasy tego,co mnie najbardziej cieszy i beztrosko zasnąć’”

  1. Kamil Says:

    Jak mi rodzina z Niemiec przywoziła kalendarz to zjadałem w jeden dzień bo nie wiedziałem co to 😛

  2. Agata Says:

    Haha:) A były chociaż z Rudolfem i Mikołajem? 🙂

  3. Seba Says:

    Ja miałem takie z dziećmi idącymi na roraty ale dostawałem na gwiazdkę albo w okolicach 🙂 Za to okienka faktycznie miały swój niepowtarzalny urok, szczególnie, że niektóre nie bardzo się chciały otworzyć i trzeba się było nieźle namęczyć żeby zjeść jedną małą czekoladkę 😀

  4. Ania Says:

    Muchas gracias para la tarjeta del cumpleanos y para los pendientes azules i bonitos:)* Me gusta los hamsteres tambien:)

  5. szumacher Says:

    Kalendarz adwentowy to było coś! Ale podobnie jak Wysocky, miałam problemy z opanowaniem się. ; )
    W tym roku natomiast obrażam się na święta i nie obchodzę, też będzie miło.

  6. Karola Says:

    moja współlokatorka kupiła taki kalendarz w tym tygodniu w biedronce:)

  7. Agata Says:

    Seba,ja otwierałam z drugiej strony,wszystkie wylatywały jednocześnie:P
    Ania,de nada:)
    Szuma,mam pomysł-zróbmy wigilię u mnie:)Mam barszcz z paczki,pyzy-prawie jak uszka,wino na specjalne okazje,nawet choinkę wersja mini mam! Nie można się obrażać na święta:(

  8. szumacher Says:

    Można! W domu pustym przyjaciółki mej zamykamy się z lodówka pełną jogurtów, wieczorami pijemy alkohol i z nim w żyłach Gdynie, Sopoty i Gdańska przemierzamy.

  9. Karola Says:

    ps. ja niecierpie świąt B.N.

  10. Agata Says:

    Nie wiem,co z Wami,dziewczyny.Boże Narodzenie to najfajniejszy okres w roku.I ten czar lampek na choince… Bajka:)
    Ps Wasz bunt dotyczy też prezentów?:P

  11. Gosia Says:

    Kamil, jak później wiedziałeś co to, to też zjadałeś od razu:):):)

  12. Agata Says:

    Hahaha,wydało się 😀

  13. szumacher Says:

    Ależ skąd! Prezenty zakupię z dziką rozkoszą i wciele się w rolę krejzi Mikołajki ; )

  14. ryrzu Says:

    mi mamusia nie pozwalała w jeden dzień ;( calymi dniami patrzylem na kalendarz który stał w zasięgu moich małych grubych rączek i czekałem na następną czekoladkę… jaka to była tortura!

    a filmik okrutny!! Nie lubię!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: