Śnieg, śnieg i podróże do Malborka :)

Spadł pierwszy śnieg. Skłania to do pośpiechu, bo trzeba się ogrzać, pędzić, aby przypadkiem nie wegetować gdzieś na zimnym przystanku. Szkoda tylko, że przez te mrozy zamarzają mi synapsy, myśli wolniej się myślą. Tak czy siak, pierwsze płatki śniegu, obserwowane przez okno w kuchni podczas andrzejkowych plot i pogaduch, zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. I cieszę się, że jeszcze nie wyrosłam z tego zachwytu 🙂

Skoro już mowa o mrozach i śniegu, bardzo spodobał mi się komentarz, który znalazłam w „Charakterach” [Krzysztof Szubzda, nr 11, listopad 2010].

„Tegoroczna zima jeszcze nie nadeszła, a już została okrzyknięta zimą stulecia. Niektórzy meteorolodzy poszli nawet dalej i obwieścili zimę dwustulecia. Kolorowe pisma nie mają wątpliwości – to będzie zima tysiąclecia.

Jeden z portali internetowych, powołując się na osoby zbliżone do kręgu osób związanych z osobami związanymi z NASA, przewiduje też możliwość nadejścia w tym roku zimy wszech czasów.

Przyczyn tak rekordowo surowej zimy znawcy tematu doszukują się w różnych źródłach. Najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja forsowana przez amerykańskich naukowców: – Przyczyną gwałtownego ochłodzenia jest globalne ocieplenie. – mówi dr Samuel Lawrence. – Nie jest to teza łatwa do udowodnienia, ale zrobimy wszystko, by ją obronić.

Na pytanie, czy będzie to zima wszech czasów, dr Lawrence nie odpowiada. Tłumaczy, że tego typu badań nikt mu nie zlecił. Uchylił jednak rąbka tajemnicy i swoim autorytetem zaręczył, że czeka nas zima roku.”

Czy będzie to zima stulecia, dwustulecia czy zima roku, na chłody i śnieg polecam:

Życie nie obfituje w ekscytujące doznania i ciekawe przygody. Albo ostrożniej – nie żyjemy w filmie, aby tak się działo. Przeważnie powtarzalna rzeczywistość każe nam myśleć, że codzienność jest szara i nudna. Nie ukrywam, że i mnie dopada takie myślenie. Dlatego postanowiłam nadać mojej codzienności trochę koloru i ruszyłam zasiedziałe dupsko do Malborka. Bo marzenia nie spełnią się same, a mieszkam zbyt blisko pięknych miejsc, żeby oglądać je tylko z odległości dzielącej mnie od monitora mojego komputera 🙂

Podróż zaczęła się od spotkania na dworcu 2 podopiecznych Dżoany Krupy: Nicole i Beaty. Prawdą jest, że kamera dodaje ładnych kilka kg, bo dziewczyny – którym zarzucano w programie nieodpowiednią, jak na modelki, wagę – prawie zostały zdmuchnięte przez wiatr: patyczaki. Ciekawe, jak muszą wyglądać na żywo te dziewczyny, których kości widać w tv…

Co do samego Malborka – uwielbiam oglądać zamki, a i ten mnie nie rozczarował. Wg zasady: głupi ma zawsze szczęście, zwiedziliśmy go z S. całkowicie za darmo i gdyby nie ta niska temperatura, pewnie zostalibyśmy tam dłużej. Poniżej kilka zdjęć z tej wyprawy (za pomoc dziękuję A.!:*)

Zamek był taaaki duży (tak, Mamo, noszę szalik)

S. chciał dołączyć do elity (Wielcy Mistrzowie Zakonu Krzyżackiego, od lewej: Salza, Feuchtwangen, Kniprode i Hohenzollern)

Jedno, co mi się nie podobało, to bałagan na dziedzińcu – rozsypali M&Msy i nikt tego nie posprzątał

Fizjologia jest bezwzględna, więc postanowiliśmy odwiedzić toalety. Problem polegał na tym, że z zamkowych korzystać nie wolno. Ciekawość jednak kazała nam zajrzeć do środka… Okazało się, że mieszkają tam gołębie 🙂

Na szlaku spotkaliśmy znajomych: św. Jerzy ze smokiem (Południe Niemiec, około 1500 roku, zakupiony w 2007)

Ponieważ na Pomorzu jest jeszcze sporo zamków do zwiedzenia, chcieliśmy podreperować nasze studenckie fundusze. Niestety efekt był taki, że postanowiliśmy trzymać się naszych prac i karmić świnkę – skarbonkę, bo takie z nas Pudziany, że szkoda słów 🙂

Gdybym żyła w tamtych czasach, zdecydowanie pracowałabym jako masztalerz (król Kazimierz Jagiellończyk na koniu, plac z fontanną przy ul. Kościuszki)

A na koniec pozazdrościłam Top Modelkom i wlazłam w badyle, aby mieć w swoim portfolio zdjęcie z cyklu: „Buszująca w zbożu” 😀

Teraz tylko muszę czekać do wiosny, aby znów pojechać do Malborka i zobaczyć, jak wygląda zamek, kiedy „świat zazieleni się na śmierć”.

Na pożegnanie mam dla Was 2 krótkie filmy. I chociaż nie są one związane z ww podróżą czy nadchodzącymi mrozami – myślę, że warto je obejrzeć, bo jednak robią wrażenie…

Reklamy

komentarzy 5 to “Śnieg, śnieg i podróże do Malborka :)”

  1. Wnusiek Says:

    Ale to nie było zboże wiec foty się nie liczą :p

  2. Agata Says:

    Liczą,liczą,nie czepiaj się szczegółów:)

  3. Ania Says:

    Skąd masz tak ładny płaszczyk?:P
    PS. Ten koleś z filmu wygląda jak Hulk – kruszynka nie ma co:P

  4. Agata Says:

    Mamusia mi kupiła w ZG:)
    Hulk! Wiedziałam,że gdzieś go już widziałam:)

  5. assamite Says:

    Czuję że to nie koniec zamkowych wojaży. Nie wiedziałem, że umiem zrobić taką minę jak ta przy skrzyni 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: