S jak Sesja

Pamiętam, jak byłam mała i ledwo odstawałam od ziemi, zapytałam kuzynkę, dlaczego pije kawę. Powiedziała mi wtedy, że „dowiem się, jak pójdę na studia”. Cóż, jedynak mądrości życiowych musi uczyć się od starszego kuzynostwa (btw w tym miejscu „dziękuję” M. za niezapomnianą lekcję: wmawiała mi, że jak będę chciała nauczyć się kiedyś całowania, muszę wsadzić ryjek w szyjkę butelki po śmietanie… To, że nie miałam starszego brata, wcale nie znaczy, że ominęły mnie traumatyczne przeżycia, jeśli cale życie prezentuje się taki poziom naiwności). Gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz, dodałabym jeszcze, że student po całym dniu pracy nie potrzebuje wiele do szczęścia: duży kubek i łyżka wystarczą na zupę chińską prosto z Radomia. Jak mówi A. – „Dieta Cud (że żyję)”. Cofam się w umiejętnościach kulinarnych, jeśli kiedyś w ogóle takowe wykształciłam.

Podczas sesji zdążyłam już przeszyć w swetrze wszystkie guziki i poważnie rozważam naukę robienia na drutach. Jak tu wyjść na ludzi, skończyć studia i zostać ninja, skoro być może właśnie teraz ujawniły się moje (do tej pory dobrze ukryte) talenty? A. ciągle powtarza, że muszę brać coś, czego nie dają bez recepty 🙂

Gdybyście jeszcze mieli wątpliwości, dlaczego dzisiejszy wpis zaczęłam od wspomnień o kawie i moich szeroko pojętych umiejętnościach krawieckich, odsyłam Was do Nonsensopedii, gdzie pod hasłem „Sesja” znajdziecie sporo ciekawych informacji, w tym podstawowe objawy zbliżającego się terminu egzaminów:

„Student w stanie przedsesyjnym to jednostka bardzo żywiołowa, pełna chęci do życia i zabawy, optymistycznie nastawiona do wszystkiego; przeczuwa sesję, jednak skrajny optymizm sprawia, że student ma chęć do nauki, która jednak poparta jest działaniem w skrajnych tylko przypadkach (patrz – „kujon”). W miarę zbliżania się sesji rośnie nerwowość osobnika studiującego, pojawia się stres, rozdrażnienie i zmęczenie. Student zmienia tryb życia na nocny w przekonaniu, że nocą będzie mógł się uczyć, ponieważ wszyscy mogący mu w tym przeszkadzać śpią. Myślenie to jest o tyle błędne, że dotyczy wszystkich studentów, czego efektem jest wzmożony ruch nocny w pubach, barach oraz sklepach monopolowych. Na kilka dni przed sesją student zaczyna nie wytrzymywać presji psychicznej, pije więcej, śpi mniej. Po kilku dniach takiego życia, przed samą sesją, na skutek silnego zmęczenia organizmu, mózg przestaje poprawnie funkcjonować i student nie jest w stanie prawidłowo oceniać zagrożeń, jakie na niego czekają; zwykle przechodzi do rozumowania „pie***, co będzie, to będzie” i naraża się na niebezpieczeństwo oblania egzaminu lub nawet roku. W takiej sytuacji tylko nieliczne jednostki potrafią przetrwać z pomocą szczęścia, a pewna część studentów nawet przy zaburzeniach pracy mózgu potrafi wykorzystać pomoce naukowe przydatne do zaliczenia egzaminu: ściągę, podpowiadanie, przełożenie egzaminu, poprawkę sesji we wrześniu (patrz – „kampania wrześniowa”, sesja poprawkowa) oraz powtarzanie przedmiotu i roku. Kiedy sesja przemija, student znów budzi się do życia, częściowo wraca do dziennego trybu, jego stan psychiczny się poprawia i – jak po każdej sesji – po raz kolejny powtarza sobie, że do następnej będzie uczył się na długo przed jej rozpoczęciem.”

Naukę umila mi ten pan, raczej nie ze względu na muzykę samą w sobie, ale na prosty tekst:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: