‚Łatwo jest podobać się mężczyźnie. Jeżeli jest się kobietą. I jeśli nie wstydzi się tego, że się nią jest.’

[Wpis z dedykacją dla A., od której dostałam ostatnio bardzo inspirującego maila.]

Nawet, jeśli dzień w dzień witamy się z orbitrekiem, to prześlizgujemy się przez życie z czekoladą i pudełkiem lodów w ręce; nosimy japonki i uważamy, że są wygodne; potrafimy nie krzyczeć, kiedy wsadzimy sobie eyeliner do oka; jeśli czas nas pogania, to nigdy nie dusi, bo umiemy skupić się na kilku rzeczach jednocześnie (pozdrawiam Matki Polki).

Ponadto, drodzy Panowie, jest kilka faktów, którym nie możecie zaprzeczyć: my – kobiety zawsze wiemy, że nasze dziecko jest nasze, w razie zatonięcia Titanica mamy pierwszeństwo ewakuacji, a podczas napadu na bank jesteśmy pierwszymi zakładnikami, którzy są uwalniani. Nie łysiejemy, jak mówił Dior – „rzadko kiedy przekraczamy czterdziestkę i możemy wiek ten zachować w nieskończoność”, jesteśmy genialne w odczytywaniu emocji z twarzy („Już mnie nie kochasz?!”, „Nie patrzysz na mnie tak, jak kiedyś!”), cierpliwe (cecha przydatna przy wychowywaniu dzieci i selekcji partnera), a przede wszystkim, robimy to, co potrafią robić mężczyźni, ale na wysokich obcasach.

Jeśli Wam mało, przemyślcie to: żona prezydenta jest pierwszą damą, kim jest mąż pani prezydent? Żona ambasadora jest panią ambasadorową, mąż pani ambasador to…?

Taaak, mamy swoje wady: magazynujemy niepotrzebne przedmioty („Przecież kiedyś może się przydać”, „Nie mam sumienia zostawiać wspomnień na śmietniku!”, „Zobaczysz, schudnę i jeszcze się w nią zmieszczę”), raz w miesiącu wyświetla się nam w oczach neon „Gryzę – nie podchodzić” (ale, Panowie, nie oszukujmy się, który z Was potrafiłby krwawić przez tydzień i nie umrzeć?), czasem jesteśmy marudne (patrz zdanie wyżej), ale kto by się tym przejmował.

Oczywiście nie jest tak, że kobiety górują nad mężczyznami. Przecież to Wy nas dopełniacie. Wyobraźcie sobie dr Quinn bez Sally’ego, Allie Hamilton bez Noah Calhoun, Yoko Ono bez Lennona, Scarlett O’Hara bez Rhetta Butlera, Bonnie bez Clyde’a… Gdyby nie było mężczyzn, na świecie byłoby mniej wojen, a po ulicach chodziłyby same pulchne kobiety. Ale, miłe Panie, czy naprawdę byśmy tego chciały? [edit: Czytaj: czy chciałybyśmy pulchnych kobiet, nie wojen]

A z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet zachwycam się muzyką kobiet właśnie. Jednym z fajniejszych teledysków, jakie ostatnio widziałam…

…oraz tekstami Adele, którą kocham od czasów „Chasing pavements” i „Make you feel my love”.

Reklamy

Komentarzy 8 to “‚Łatwo jest podobać się mężczyźnie. Jeżeli jest się kobietą. I jeśli nie wstydzi się tego, że się nią jest.’”

  1. Kamil Says:

    W The Libs nie było kobiety i było dobrze – mi to wystarcza za argument. Potem się pojawiła i wszystko pieprzło 😉

  2. Agata Says:

    Tam była kiedyś kobieta?! 😀

  3. Prawdziwych facetów brak. I nie są w salonie Peugeota. Tragedia ziemskich Marsjan. « jedwab Says:

    […] części pierwszej “Listów z Marsa” – zainspirowane, sam nie wiem czemu,  https://chwilopylnie.wordpress.com/2011/03/05/latwo-jest-podobac-sie-mezczyznie-jezeli-jest-sie-kobie… more to come ; […]

  4. Agata Says:

    Mam mieszane uczucia odnośnie bycia inspiracją do tak absurdalnych przemyśleń 🙂

  5. Kamil Says:

    Była, Moss, a teraz nie ma już zespołu 🙂

  6. Agata Says:

    Ej,nie rób ze mnie aż takiego muzycznego ignoranta,wiem,że nie ma 🙂
    Po prostu myślałam,że Moss z zespołem łączyły troszkę inne stosunki niż zawodowe 😛

  7. Kamil Says:

    Łączyły, była dziewczyną Pete’a 😛

  8. Agata Says:

    To właśnie miałam na myśli,słabo Ci idzie czytanie między wierszami 😛

    Btw „Tomblands” zabawne,zabawne 🙂 Jak już zostanę piratem to będę tego słuchała non stop 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: