Mama i ja

Moja mama. Nikt tak często jak ona nie powtarza, że mnie wydziedziczy (zależy, czy wspominam o zrobieniu sobie tatuażu, adoptowaniu szczura, czy locie na księżyc), „za pampersa” masowała w środku nocy bolący brzuch, chociaż wcześniej powtarzała do znudzenia, że „gorących placków jeść nie wolno”, cierpliwie odpowiadała na absurdalne pytania typu: „A dlaczeeego ja nie mogę mieć starszego brataaa?”. W okresie mojego buntu znosiła fanaberie i dziwne wybory (to ona kupiła mi pierwsze glany i do tej pory trzyma je w szafie, chociaż ich nienawidzi, bo ja mam do nich sentyment). Teraz potrafi siedzieć do nocy, pakując swojemu dziecku kotlety do słoika, żeby w Gdańsku nie padło z głodu, przeżywa moje radości i porażki bardziej ode mnie, akceptuje to, co nas różni i wie, kiedy nie zadawać zbędnych pytań. Kocham moją mamę.

Ps Tatę też bardzo kocham 🙂

Reklamy

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: