Home is where they love you

Prawie 3 miesiące w Anglii minęły jak z bata strzelił. Oczywiście, że tęskniłam za tymi, których zostawiłam w Polsce. Za maminymi kotletami i polskimi piosenkami w radiu też. Ale muszę przyznać, że nie spieszy mi się do powrotu.

Tutaj zachwyca mnie absolutnie wszystko (no, może oprócz pogody): zakochuję się po uszy w każdym facecie, który mówi z brytyjskim akcentem, a chcę mieć dziecko ze Szkotem, bo – wg mnie – Szkoci mówią i wyglądają jak piraci, a wszem i wobec wiadomo, że jak skończę studia, to moim marzeniem jest zaciągnąć się na statek i „pływać po morzach i oceanach” („ho ho ho and the bottle of rum!”), o ile nie doczekam się listu z Hogwartu.

Przywykłam do drobnych uprzejmości, którymi obdarzają się Anglicy typu żegnanie się z kierowcą autobusu i dziękowanie za „przyjemną podróż”, lub okazywanie zainteresowania moim samopoczuciem i stanem zdrowia, nawet, jeśli to tylko zwykła fraza, którą wypowiadają każdego dnia, bo są do niej przyzwyczajeni. Uwielbiam zakupy w angielskim supermarketach, w których można dostać potrawy z prawie każdej kuchni świata, nie wydawać na nie majątku i jeszcze skorzystać z promocji „buy 1 get 2”, która obowiązuje tu na większości moich ulubionych produktów. Będę musiała wrócić do starego nawyku zamawiania pizzy zamiast prawdziwej chińszczyzny od prawdziwego Chińczyka, chociaż składniki na pizzy mogę z łatwością zidentyfikować, a kij go wie, co Pan Chińczyk przynosił w tych swoich plastikowych pudełeczkach.

Już tęsknię za ludźmi, których tu poznałam i dziękuję w duchu mądrym ludziom, którzy wymyślili Facebooka, Skajpa i inne komunikatory, które z pewnością pozwolą mi na oglądanie ich angielskich ryjków, nawet siedząc w gdańskim mieszkaniu.

Teraz tylko pozostało mi ogarnąć mój polsko – angielski bałagan, upchać w walizkę wszystko to, co nie chce w nią wejść dobrowolnie, wrócić do domu i wrzasnąć pod progu: „Mamooo, schabowego z kapustą!”.

Reklamy

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: