Powroty na nowe włości i inne agatowe radości

Ten blog istnieje, bez wątpienia, tylko potrzebowałam trochę więcej czasu na powroty, niż pierwotnie zakładałam.

Remonty, przeprowadzki, odwiedziny u rodziny… Nazbierało się tego wszystkiego, chociaż nie było mnie zaledwie 3 miesiące. A teraz Trójmiasto, nowe pokoje, starzy znajomi i – pierwszy raz w moim studenckim życiu – mieszkanie z widokiem na morze [haters gonna hate, sasasasa!]. Druga strona mieszkania prezentuje z okien widok na kościoły i bloki, co w nocy daje wrażenie pobytu w Rio, tylko zamiast Chrystusa widzę podświetlane krzyże. Tak czy siak, nakręcam się tymi widokami, bo kto wie, gdzie będę za rok o tej porze.

Semestr akademicki rozpoczęłam od choroby, co bym zrobiła wielkie wejście na uczelnię, zanosząc się kaszlem i pociągając nosem. Jeśli wypluję płuco, to z całą pewnością oddam je na Uniwersytet Medyczny, aby inni studenci byli nim męczeni.

A tak poza tym, pięknie jest wracać, jeśli jest gdzie i do kogo.

 

Reklamy

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: