All I got is 5 minutes

Jako dziecko miałam różne pomysły na zaistnienie. Kiedy odkryłam, że jestem za stara na bycie „małą miss”, chciałam zostać baletnicą. Potem dotarło do mnie, że nie nadaję się na bycie jakąkolwiek miss, o lekkiej jak piórko baletnicy w ogóle szkoda gadać. Marzyłam o wydaniu płyty jak Majka Jeżowska, zagraniu w filmie, kiedy pojawiły się pierwsze odcinki „M jak miłość”, chciałam zostać strażakiem, sławną skrzypaczką, nawet bioenergoterapeutą, pisarką i projektantką ubrań… Zaistniałam chyba tylko raz w życiu, kiedy to skakałam po ławce w kościele, aż mama musiała uszczypnąć mnie w tyłek, żebym przestała zwracać na siebie uwagę.

Nikt nie zrobił filmu ze mną w roli głównej, znajomym nie rozdaję płyt z autografem, a znana jestem jedynie z obijania się o szafki i psucia sprzętu domowego. Udało mi się jednak wydać 2 tomiki, które ostatnio przypomniały o sobie, i to w dość dziwny sposób.

Pewna studentka z Pomorza postanowiła napisać pracę licencjacką nt poezji, która ukazała się w „Pegazie Lubuskim”. Trafiła na moje teksty w sieci i postanowiła przeprowadzić ze mną wywiad. Ja – kobieta próżna, pragnąca wiecznej chwały – zgodziłam się bez zastanowienia. Odpowiedziałam jej na kilka pytań, z których to 3 Wam prezentuję:

D.S: – Od kiedy interesujesz się poezją?
A.K: – Nie mogę powiedzieć,że „interesuję się poezją”. Nigdy nie czytałam jej namiętnie do poduszki, nie jestem niczyją wielką fanką, jakoś specjalnie nie śledziłam i nie śledzę tego, co dzieje się na rynku wydawniczym. Pisanie nie bierze się u mnie z zainteresowania ładnymi słowami, tylko z chęci „wyrzucenia słów z siebie”, to jest potrzeba. A jeśli od czasu do czasu wpadnie mi w ręce jakiś tomik, przeczytam coś ciekawego, usłyszę gdzieś zdanie, które mnie poruszy – tylko się cieszyć i tak chyba było zawsze.

D.S: – Jakie wiersze lubisz pisać?
A.K: – Białe z mocną pointą. Lubię też bawić się słowotwórstwem, stąd moja „międzysercowa” oraz „chwilopylnie” – słowa, które na chwilę obecną żyją swoim własnym życiem i nie zamknęły się wyłącznie w tekstach.

D.S: – Jak długo zajmuje Ci napisanie wiersza?
A.K: – Nie lubię słowa „wiersz”. Dla mnie zawsze jest to „tekst”, bo nad nim pracuję. Wiersz brzmi dla mnie jak coś skończonego, a zwykle nawet po wydaniu swoich prac chciałabym coś zmienić, poprawić. Swoją drogą, nie czuję się jak „osoba, która pisze wiersze”. Początkowo bazgrolę słowa bez ładu i składu, jakiś ogólny zarys tego, co chcę powiedzieć. Następnie, jak już przetrawię emocje, zaczyna się dla mnie obróbka. Im więcej skreślę, tym lepiej się czuję, bo mam świadomość, że to, co czasem dla mnie ważne, dla odbiorcy może wydawać się banalne lub nieciekawe. To jest proces. Czasem napiszę tekst, który będzie skończony w ciągu kilku minut, bo poukładam coś sobie w głowie i zwyczajnie spiszę to na papier, czasem potrzebuję kilku lat, żeby przygotować się na podkreślanie, przekreślanie. Nie ma reguły.

Zabrzmiałam trochę jak znawca tematu, racja? Cóż, chodziło się na spotkania i wieczory poetyckie, wysłuchało się kilku osób, czegoś się od nich nauczyło. Prawda jest jednak taka, że ostatnio piszę wyłącznie „do szuflady”, prace dyplomowe zabijają we mnie wszelkie rodzaje kreatywności. Cieszę się jednak, że ktoś jeszcze pamięta o moich tekstowych dzieciach, że słyszę słowa zachęty. Dziękuję. Nie macie pojęcia, jaka duma mnie rozpiera, kiedy odwiedzam Was w mieszkaniach i widzę moje tomiki na półkach. I co z tego, że nie ma mojego nazwiska w twardej oprawie na ladzie w Empiku. Za kilkanaście lat i tak powiem swoim dzieciom: „Mama miała kiedyś swoje 5 minut”, nawet, jeśli spędziła ja na pisaniu nieskładnych słów, a nie na graniu w filmach, czy wydawaniu kolejnych płyt.

Reklamy

Tagi: , , ,

komentarzy 5 to “All I got is 5 minutes”

  1. consilio2 Says:

    Może po tym miłym wydarzeniu zgodzisz się na moją nietypową propozycję pozostawienia śladu na naszym blogu ? 🙂 M.

  2. Ania Says:

    :)*

  3. Ania Says:

    miało być tak ;*

  4. Pieczyk Says:

    Kuj żelazo póki gorące. Pozdrawiam!

  5. sowa Says:

    Miło sie czyta to co piszesz. pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: