‚Na dobre, na niedobre i na litość boską’

Odeszła Wisława Szymborska. Nie będę ukrywała, że dla mnie to szczególnie wielka strata. Jej „Portret kobiecy” kilka lat z rzędu nosiłam w kalendarzu, a ci, co mnie znają wiedzą, że wychodząc z domu mogę zapomnieć głowy, ale nie kalendarza, dlatego długo miałam go przy sobie.

Zawsze chciałam pisać jak ona, uwielbiałam (i ciągle uwielbiam) analizować jej teksty. Przemówienie, które wygłosiła w ’96 czytałam tak długo, aż zapamiętałam moje ulubione zdania [całość -> tutaj]. To jest właśnie fenomen poety: on nie umiera, bo jego słowa są żywe.

„Portret kobiecy”

 

Musi być do wyboru.

Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.

To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.

Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,

czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.

Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.

Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.

Naiwna, ale najlepiej doradzi.

Słaba, ale udźwignie.

Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.

Czyta Jaspersa i pisma kobiece.

Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.

Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.

Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,

własne pieniądze na podróż daleką i długą,

tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.

Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.

Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.

Albo go kocha, albo się uparła.

Na dobre, na niedobre i na litość boską.

/Wisława Szymborska 1923 – 2012/

„Wygląda na to, że poeci będą mieli zawsze dużo do roboty”, szczególnie bez niej.

Reklamy

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: