If you need me I’ll be right here.

Jak ten czas szybko mija… Rok temu, dokładnie o tej samej porze, opublikowałam 110 wpis, dziś napisałam 165 i ciągle chcę więcej. Chwilopylnie świętuje swoje 3 urodziny! 😀

To był ciężki rok. A może nie tyle ciężki, co stresujący i cieszę się, że niektóre rzeczy mam już za sobą. I chociaż były momenty, kiedy ograniczałam (i zaniedbywałam) pisanie, strona nie straciła swoich wiernych czytelników, za co jestem Wam niesamowicie wdzięczna. Pomysły mi się nie kończą, więc czekajcie w pogotowiu, już niedługo nowe wpisy.

A wszystko dlatego, że po skończeniu studiów obrałam sobie nowy życiowy cel: zdanie egzaminu na prawo jazdy. Chociaż zawsze twierdziłam, że nauczę się prowadzić dopiero wtedy, kiedy na ulicy postawią neonowe znaki z brokatem, których nie można byłoby przeoczyć, doszłam do wniosku, że prędzej czy później i tak coś mnie do tego kroku zmusi, więc szkoda czasu na czekanie.

W ramach przygotowań M. zabrał mnie na pole, gdzie próbował oswoić z nieuniknionym. I tym sposobem wyprowadziłam z równowagi najbardziej cierpliwego (tak mi się przynajmniej zdawało) człowieka, jakiego znam. Uroczyście oświadczył, że samochodu nigdy mi nie pożyczy, a do mojego wsiądzie tylko wtedy, kiedy wcześniej obłożę wszystkie drzwi poduszkami. Czuję więc, że kolejne wpisy w dużym stopniu zostaną poświęcone motoryzacji. Co w moim wykonaniu może być ciekawe, bo ‚z marek samochodów odróżniam wyłącznie kolory’.

I jedyne, co przychodzi mi teraz do głowy – w dniu wordpressowych urodzin – to if you need me I’ll be right here.

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarze 4 to “If you need me I’ll be right here.”

  1. wnusiek Says:

    Mówiłem, że wsiądę tylko wtedy, jeśli będę bardzo pijany, albo po dużej dawce leków uspokajających 😛

  2. Verónica Says:

    no proszę, a ja się na podjęcie takiej męskiej decyzji nie zdecydowałam 😉
    prawko jeszcze nie jest mi do niczego potrzebne, chociaż już gdzieś tam parę razy próbowano mi pokazywać na czym ta sztuka polega- i o dziwo dawałam radę 😉

    • Agata Says:

      Ja podobno interpretuję znaki drogowe na swój własny sposób,a sprzęgło nie zostanie moim najlepszym przyjacielem,ale co tam,ludzie jakoś to zdają,kiedyś też muszę 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: