Oh, baby, baby it’s a wild world

Muszę się Wam do czegoś przyznać – nigdy nie byłam w zoo. Nigdy to znaczy aż do wczoraj. O ile każde wakacje u babci nauczyły mnie rozpoznawania zwierząt gospodarczych, tak zawsze chciałam zobaczyć żyrafę i słonia.

Wczoraj M. zabrał mnie do gdańskiego zoo właśnie, gdzie zobaczyłam nie tylko żyrafę, ale też surykatki i plującą lamę, co sprawiło, że cieszyłam się bardziej, niż 7letnia bratanica M. Swoją drogą D. miała w zoo kilka ciekawych spostrzeżeń ( „Wujek, powinieneś ciocię tak na barana nosić, jak goryl tamtą małpę, o tam!”), z którymi trudno mi się nie zgodzić 🙂

Nasza wycieczka miała również aspekt edukacyjny, bo wiem już, jak na żywo wygląda – pojawiający się często w krzyżówkach – tybetański jak. Wiem też, że jeśli będzie się chciało poczęstować małpę jabłkiem, to można tym jabłkiem oberwać, jeśli małpa uzna, że jest ono zbyt kwaśne.

Reasumując: gdańskie zoo polecam, zwłaszcza, że można też zobaczyć tam Park Dinozaurów i spędzić trochę czasu w parku linowym. Wybierzcie tylko lepszą pogodę, bo przez wczorajszy deszcz ubolewam nad faktem, że nie mam zdjęcia z hipopotamem.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Oh, baby, baby it’s a wild world”

  1. Baba Says:

    ZOO jest powrotem do dzieciństwa, a kto z nas, gdyby miał taką możliwość, nie chciałby chociaż na chwilę tam wrócić? Dlatego to miejsce dla osób w każdym wieku:) A jeśli ktoś jeszcze kocha i posiada jakiekolwiek zwierzęta to już tym bardziej sama przyjemność:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: