Życie w komunie

Jeśli powiem, że przeprowadzam się (po raz 7 (!)) do kolejnego mieszkania, to raczej nie powinno Was to zdziwić. Prawda jest taka, że w jakimś sensie mieszkam na walizkach, chociaż z Martyną Wojciechowską na podróże konkurować raczej bym nie mogła. No, chyba, że na anegdotki, a w każdym kolejnym mieszkaniu udało mi się ich trochę nazbierać.

Niedawno przeczytałam ciekawy tekst „Samca Alfy”, który w błyskotliwy sposób udzielał rad osobom zbierającym właśnie klamoty i idącym „na swoje”. Ponieważ jego przykazania, jak i rady osób go czytających, rozbawiły mnie do łez, pozwólcie, że kilka przytoczę:

„Dopóki nie awansujesz na wyższy level w praniu, grasz bezpiecznie: chodzisz w jasnych, brudzisz, robisz jasne pranie; chodzisz w ciemnych, kończą się, robisz ciemne. Rzeczy mokre rozwieszasz od razu, inaczej będziesz śmierdział, jak ten kolega, który nie rozwiesza od razu. Tego zapachu się potem nie da usunąć, wraca.”

Segregacja to ważna sprawa, szczególnie kiedy w białym praniu widzi się czarne skarpety współlokatora, który twierdzi, że „czarny to też kolor” (kobieca kontrola segregacji jest równie istotna). Warto też pamiętać, że spodnie na tyłku nie wyschną, przy -20 można sobie odmrozić to czy tamto, a kozaki suszone w piekarniku prędzej się rozkleją niż wysuszą.

„(…)jeśli toaleta powie poważnej kobiecie, że ostatnio ktoś otwierał w niej środki czystości rok temu, ona nie otworzy się przed Tobą w ogóle. Mówię tu o poważnych kobietach. Część pozna pewnie tylko drogę od drzwi do łóżka i z powrotem. Tam niech po prostu nie będzie potłuczonych szklanek i karaluchów. Właśnie, łóżko. Miej łóżko, nie materac, materac jest za blisko podłogi, kurzu i brudu. Ludzie wynaleźli łóżko nie bez przyczyny. Zajrzyj pod nie raz na kwartał, znajdź brakujące do pary skarpetki, wyrzuć opakowania po gumkach, odkurz. Z podobnych tematów: zbierz drobne spod poduszek kanapy i foteli. Ta, też byłem zdziwiony, ile tego czasem jest. Jeśli chcesz, możesz na imprezach korzystać z patentu mojego kolegi, który zostawia w toalecie puszkę i mówi, że jak ktoś ma gest, to może się zrzucić na panią Halinkę. Uczciwe, dorosłe.”

Odświeżacze do powietrza zostają u nas nazywane w zależności od naszego widzimisię przy zakupach: „kupa w lesie”, „kupa w morzu”, „kupa w pomarańczach”, wiem – brzmi obrzydliwie, ale ważne, że nie pachnie tym, czym zwykle pachnie w ubikacjach. Umiejętność empatii to dopiero dorosła cecha, a korzystanie z odświeżaczy świadczy o dorosłości.

„(…) każdy syf likwidujesz od razu. Nie dajesz mu zasychać. Mycie niektórych niewinnych rzeczy po zaschnięciu przypomina próby usunięcia tatuażu gąbką.”

Czasem, zwykle po imprezach, miałabym ochotę wpuścić do mieszkania Chajzera, który „doprałby wszystko do czysta” lub tę panią od płynu, która umyje milion naczyń jedną kroplą. Wiem, zawsze znajdzie się coś ciekawszego niż sterta talerzy, ale zlew to nie przechowalnia, im jestem starsza, tym bardziej doceniam to, gdy marzy mi się umycie warzyw w kuchni. Kiepsko szuka się uciekających marchewek na zupę wśród brudów, które widziały obiad 3 dni temu. God bless zmywarka na nowym mieszkaniu.

Każdy ma swoje patenty na czyste mieszkanie, a jeśli nie ma – prędzej czy później je wypracuje. Ja na stare lata przejawiam cechy pedantyczne, co w wynajmowanych 4 ścianach jest zbędne, wręcz irytującą dla ich posiadacza. Teraz będziemy mieszkali w 7 osób, jeśli to przeżyję – nic mnie nie złamie.

Ps Całość „10 przykazań mieszkania na swoim” do przeczytania-> tutaj

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Życie w komunie”

  1. Verónica Says:

    no wiesz, ja wychowałam się w specyficznym domu- i dla mnie – jak wyprowadziłam się na swoje- ekstremum było, jak zostawiałam na noc kubek po kawie (brudny) na biurku.
    rzeczy w szafie nadal układam pod kolor, ale ja ogólnie mam „coś” na punkcie porządku.

    dodam, że w moim domu chyba nigdy nie będzie zmywarki, bo ja uwielbiam zmywać naczynia 😀

    co do syfu i gąbki- to samo np. dotyczy kuchni i gotowania. warto np. durszlak opłukać zaraz po odcedzeniu makaronu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: