Bara bara bere bere

Chociaż nie lubię się przeprowadzać, muszę przyznać, że ostatnie dni na starych mieszkaniach zawsze są ciekawe. Być może dlatego, że wszyscy jesteśmy już zmęczeni pakowaniem i przenoszeniem, foliowaniem i dźwiganiem, sprzątaniem i układaniem, więc mówiąc kolokwialnie: odbija nam.

Dla przykładu: dziś od samego rana odbywała się w kuchni dyskusja dotycząca preferencji co do sztućców. Okazało się bowiem, że każdy ma swoją ulubioną łyżeczkę, a niektóre widelce mają niewygodnie krótkie ząbki. Zapotrzebowanie na tłuczki przeliczaliśmy na ilość przygotowanych przez rok schabowych, uświadomiliśmy sobie straty w postaci rozbitego szkła i braków w kompletach naczyń. Pralka w łazience pracuje non stop, w korytarzu buty szykują się do wyjścia jak w Andrzejki.  Niektórzy przypomnieli sobie o istnieniu pewnych rzeczy („Ooo, patrz! Tu mam jeszcze buty!”), z niektórymi trudno było się rozstać.

Tym sposobem zamknęliśmy kuchnię, łazienkę i 4 pokoje w niezliczonej ilości kartonów, worków, walizek i skrzynek.

Przy okazji zrobiliśmy dancing w korytarzu, tańcząc do „Bara bara bere bere” i „Czeczererecze”, stwarzając tym samym listę piosenek, na których autorzy tekstów z pewnością zbyt wiele nie zarobili, ale przy których znakomicie ogarnia się bałagan.

Postanowiłam nie rezygnować  z tego studenckiego klimatu mieszkania, wprowadzając się do nowego, z jeszcze większą ilością współlokatorów (żartując, że „teraz to dopiero będę żyła jak w komunie” ) i kontynuując naukę. Bo przecież jeśli można wydłużyć sobie okres szalonych młodzieńczych lat, to dlaczego z tego nie korzystać? Za 10 czy 20 lat pewnie już nie będzie mi wypadało śpiewać do rury od odkurzacza. I gdzie ja będę spotykała tak ciekawych ludzi, jak nie na studiach właśnie?

Reklamy

Tagi: ,

Jedna odpowiedź to “Bara bara bere bere”

  1. Verónica Says:

    tak się złożyło, że po wieloletniej przerwie- od mniej więcej półtora roku mieszkam w takiej małej komunie.
    chociaż w sumie żadne z nas już nie jest studentem. lubiłam mieszkac sama- ale i komuna miewa swoje plusy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: