Trick or Treat

Nigdy specjalnie nie przepadałam za przebieraniem się w śmieszne kostiumy. Może dlatego, że kiedy ja marzyłam o stroju księżniczki, Mama na bal karnawałowy w przedszkolu wystroiła mnie w kostium Sindbada Żeglarza, co zaowocowało urazem psychicznym na resztę życia.

Pająków się boję, horrorów nie oglądam, żeby potem nie biec do łóżka po zgaszeniu światła, cmentarze omijam wieczorami, co w tym roku jest utrudnione, bo mieszkam niedaleko cmentarza właśnie – no, jakoś w całą koncepcję Halloween wpisać się nie mogę. Jedyną rzeczą, która mnie zachwyca są dekoracje. I uroczyście oświadczam, że jeśli kiedyś dorobię się domku z ogródkiem, do Halloween będę przygotowywała się sumienniej – wydrążę dynię i powpycham do niej świeczki, ba, może nawet przyjdzie ten dzień, kiedy się przebiorę w kostium. Bo myślę, że najbliżej mi do czarownicy, więc specjalna charakteryzacja potrzebna nie będzie.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Trick or Treat”

  1. Verónica Says:

    dodam, że ja horrorów też nie oglądam. mam traumę i uraz, ale to opowieść na dłuższą historię.
    co do pogańskich obrządków- wolę nasze słowiańskie.
    i wzdycham sobie czasem z tęsknotą za ostatkowymi przebierańcami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: